sobota, 10 marca 2012

Wózki w bagażnikach

Baby jogger city elite w Nissanie Micra
baby jogger city mini w renault modus
Emmaljunga 3w1 (2004) w Skodzie octavia

wtorek, 14 lutego 2012

Out n about nipper 360 V2


Nipper to mój  nabytek do zadań specjalnych – choć może być jedynym wózkiem dla dziecka od 6 miesięcy do 3 lat – jest naprawdę wszechstronny. V2  jest nowością w naszym kraju,  jednak na wyspach brytyjskich(skąd jest firma) jest bardzo popularny. To z pewnością wózek dla rodziców, którzy cenią sobie dobre wykonanie, praktyczność oraz komfort, ale nie lubią przepłacać.
Wózek jest przemyślany – ma wszystko, co potrzeba rodzicom i dziecku, by komfortowo spędzać czas na spacerach.  Rozkłada się na płasko, ale i praktycznie do pionu można ustawić oparcie – wiele dzieci nie lubi pozycji półleżącej, którą proponują klasyczne joggery. Siedzisko jest obszerne -  moja dwuletnia córka, w kombinezonie zimowym oraz śpiworze mieściła się i po bokach miała jeszcze 2cm luzu.  Podnóżek nie jest regulowany, ale jego pochyłość jest na tyle łagodna, że zarówno mniejszym, jak i większym dzieciom nóżki nie będą wisiały.  Rozłożone oparcie delikatnie buja dzieckiem, więc drzemka gwarantowana po przejściu kilku krokówJ Ma regulowaną rączkę( 80-108 cm), wiele skrytek oraz ciekawie rozwiązany kosz – jeden w postaci worka – pojemny i zawieszony wyżej, by nie brudził się w trudnym terenie. Drugi klasyczny, który montujemy pod ‘workiem’. Zrezygnowałam z tego niższego, bo bez niego wózek wydaje mi się zgrabniejszy. Zakładam go wyłącznie, jeśli mamy udać się na większe zakupy – czego na szczęście nie muszę robić częstoJ
Największą zaletą tego wózka jest lekkość prowadzenia. Wózek płynie, jest dosyć miękki. Obecnie testowałyśmy go w trudnych, zimowych warunkach i muszę przyznać, że zdał ten test celująco! Przejeżdżałam bez najmniejszych problemów przez wszelkie zaspy, błoto pośniegowe, lód…Wydaje mi się, że nie ma podłoża, z którym ten wózek miałby problemy. Nada się i na górskie wycieczki, i na spacery plażą, ale i na szybkie wyjście do sklepu. 
Podejrzewam, że łatwość prowadzenia tego wózka tkwi w jego wadze – jest naprawdę lekki, bo ze wszystkimi akcesoriami waży 10kg. 
Dodatkowo składa się do naprawdę małych rozmiarów. Musiałam zrobić zdjęcie porównawcze z bbo bee, bo nie wierzyłam (i pewnie nikt nie uwierzyłby), że  duży wózek terenowy, po złożeniu może być tych samych rozmiarów, co lekki wózek przewozowy. W komplecie z wózkiem jest pałąk, folia, materacy i dolny kosz. Koła duże, pompowane 12J Nośność wózka to 22kg.



Przed nipperem wyjazd w bardzo trudne warunki. Będzie wyjątkowo eksploatowany w niesprzyjających okolicznościach i aurzeJ Jestem przekonana, że i ten test zda bez trudności!
Tekst i zdjęcia: Saras-wati

niedziela, 12 lutego 2012

Zimowy test wózków cześć 3: Mamas&papas mylo

Bardzo zdziwił mnie ten wózek. Muszę przyznać, że jak na wózek na piankowych kołach jego prowadzenie zimą okazało się wyjątkowo przyjemne. Jak widać na zdjęciu, spacery odbywają się przeważnie w trybie ‘off road’ i w takim terenie nie ma z nim problemów. Jest stabilny, zwrotny i nawet można napisać w trakcie sms’a. Problem miał na oblodzonym chodniku – koła są gładkie, wiec niestety ślizgały się – myślę, że tutaj dałyby radę wielkie i pompowane koła z bieżnikiem. Gondola jest przytulna i dziecko jest w niej dobrze chronione przed zimnem  - wersja na lato też jest ciekawa, bo zarówno budka, jak i dno gondoli jest wentylowane.
Tekst i zdjęcie: Saras-Wati

I jeszcze dodam opinię Lukkoye: 
Jestem posiadaczką wózka Mamas&Papas Mylo. Testy zimowe rozpoczęłam z dwutygodniowym noworodkiem i od samego początku byłam zadowolona z możliwości wózka. Jeździliśmy zarówno chodnikmi,drogami asfaltowymi oraz takimi tylko ubitymi. Na każdej tej nawierzchni Mylo sprawdził się na 5 :) Na nieutwardzanym terenie prowadziłam wózek jedną ręką pomimo nierówności i śniegu. Mój maluch na każdym spacerze spał i nie protestował tak więc uważam,że był zadowolony:)

sobota, 11 lutego 2012

Zimowy test wózków cześć 2

Dziś kolejna cześć zimowych testów wózków, tym razem zrobionych przez Gosię:


Peg Perego switch - na udeptanym śniegu ok, ale jak spadło choć trochę świeżego śniegu to klapa, koła się oklejają śniegiem i się blokują.
Amortyzacji brak, ale fajna buda i dobrze osłonięta, wygodna osłona na nóżki.


Jedo fyn - jeździłam gondolą i spacerówką - rewelacja na udeptanym i świeżym śniegu. Nie jeździ jak sanki, ale pompowane, duże  koła dają dużo.
Spacerówka słabo osłonięta, osłonka na nóżki nie nadaje się na śpiwór (jest za mała), ale ogólne wrażenia bardzo dobre, fajna amortyzacja - wyraźnie wyczuwalna.


Concord fusion - rewelacja, jeździ bardzo dobrze, koła nie oklejają się śniegiem, nie blokują się. Rewelacyjna folia p/deszczowa - fajnie odpinana, wózek jest osłonięty, a dostęp do dziecka jest wygodny. Dodatkowo ochrona p/wiatrowa na nóżki, bardzo praktyczna i wygodna, troszkę krótka, ale fajnie że jest.
Zdjęcia i tekst: Gosia-arma